Cantucci (Łukasz)

Category

1

Składniki zmodyfikowane
* 500 gr di farina "00"
* 200 gr cukru trzcinowego
* 1 duża szczypta soli (niejodowana)
* proszek do pieczenia na 1/2 kg mąki
* 70 gr masła w temp. pokojowej
* skórka otarta z 1 cytryny (najlepiej bio)
* 3 całe jajka
* 70 ml mleka (pelnotłuste)
* 3 kieliszki cytrynówki
* 200 gr migdałów ze skórką Składniki suche połączyć, wymieszać. Dodać masło, skórkę z cytryny wymieszaną z cytrynówką, mleko z wanilią, jajka. Zagnieść, zrobić "placek" nałożyć migdałów i zrolować jak strudel tak by migdały nie wyłaziły po bokach ani nigdzie indziej. Podzielić na 3 części (tyle się mieści na blasze w piekarniku) i rolować tak jak wyżej. Przed włożeniem do piekarnika można pomazać żółtkiem z wierzchu. Piec 30 min. w temp. 180stC. Upieczone wyciągnąć, chwilę odczekać i pokroić jak bagietkę. Pokrojone ułożyć na blasze i włożyć na kolejne 20 min. do piekarnika rozgrzanego nadal do 180st.C. (można w połowie czasu obrócić na 2 stronę). Jak się zarumienią i zacznie słodko pachnieć wyciągnąć, ostudzić i.... najlepiej jak trochę poleżą. Można trzymać w słoju i podjadać np. zamaczając w porannym espresso.

Ingredients

Directions

1

Składniki zmodyfikowane
* 500 gr di farina "00"
* 200 gr cukru trzcinowego
* 1 duża szczypta soli (niejodowana)
* proszek do pieczenia na 1/2 kg mąki
* 70 gr masła w temp. pokojowej
* skórka otarta z 1 cytryny (najlepiej bio)
* 3 całe jajka
* 70 ml mleka (pelnotłuste)
* 3 kieliszki cytrynówki
* 200 gr migdałów ze skórką Składniki suche połączyć, wymieszać. Dodać masło, skórkę z cytryny wymieszaną z cytrynówką, mleko z wanilią, jajka. Zagnieść, zrobić "placek" nałożyć migdałów i zrolować jak strudel tak by migdały nie wyłaziły po bokach ani nigdzie indziej. Podzielić na 3 części (tyle się mieści na blasze w piekarniku) i rolować tak jak wyżej. Przed włożeniem do piekarnika można pomazać żółtkiem z wierzchu. Piec 30 min. w temp. 180stC. Upieczone wyciągnąć, chwilę odczekać i pokroić jak bagietkę. Pokrojone ułożyć na blasze i włożyć na kolejne 20 min. do piekarnika rozgrzanego nadal do 180st.C. (można w połowie czasu obrócić na 2 stronę). Jak się zarumienią i zacznie słodko pachnieć wyciągnąć, ostudzić i.... najlepiej jak trochę poleżą. Można trzymać w słoju i podjadać np. zamaczając w porannym espresso.

Cantucci (Łukasz)
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *