spaghetti cacio e peppe (Rem)

1

Kolejny klasyczny rzymski makaron, typowy dla calego Lacjum. Oprócz "carbonary" i zaprezentowanego przeze mnie już wcześniej w #konkursspaghetti s. all'arrabbiata, także "spaghetti cacio e peppe" pochodzi z tego regionu.

Prosty, bo tylko dwa dodatki, ale przez to bardziej zobowiązujący.

Drobno starłem pecorino (pugliese, a nie romano 😉) oraz dodałem 1/3 grany dla zlagodzenia smaku.

Grubo mielony pieprz podprażyłem krótko na patelni, potem nieco #topoliwa i łyżka masła dla wyciągnięcia smaku i łatwiejszej emulgacji.

W tym czasie makaron al dente na mniejszej o połowę objętości wody niż zwykle. Woda musi byc mocno skrobiowa.

Gdy makaron dochodził dałem chochelkę wody spod niego na patelnię do pieprzu.

Po chwili na patelnię makaron z 2-3 chochelkami wody skrobiowej, na to ser i po chwili mieszałem jak szalony z kilkoma saltami na przemian.

Ser pięknie się rozpuścił bez grudek, powstał jednorodny, zemulgowany sos, znakomicie pokrywający spaghetti.

Podany niezwłocznie, podsypany świeżo mielonym pieprzem, w towarzystwie mocno schłodzonego chardonnay.

Wygląd mało efektowny, ale aromat pieprzu i sera wart każdych pieniędzy 😊

Ingredients

Directions

1

Kolejny klasyczny rzymski makaron, typowy dla calego Lacjum. Oprócz "carbonary" i zaprezentowanego przeze mnie już wcześniej w #konkursspaghetti s. all'arrabbiata, także "spaghetti cacio e peppe" pochodzi z tego regionu.

Prosty, bo tylko dwa dodatki, ale przez to bardziej zobowiązujący.

Drobno starłem pecorino (pugliese, a nie romano 😉) oraz dodałem 1/3 grany dla zlagodzenia smaku.

Grubo mielony pieprz podprażyłem krótko na patelni, potem nieco #topoliwa i łyżka masła dla wyciągnięcia smaku i łatwiejszej emulgacji.

W tym czasie makaron al dente na mniejszej o połowę objętości wody niż zwykle. Woda musi byc mocno skrobiowa.

Gdy makaron dochodził dałem chochelkę wody spod niego na patelnię do pieprzu.

Po chwili na patelnię makaron z 2-3 chochelkami wody skrobiowej, na to ser i po chwili mieszałem jak szalony z kilkoma saltami na przemian.

Ser pięknie się rozpuścił bez grudek, powstał jednorodny, zemulgowany sos, znakomicie pokrywający spaghetti.

Podany niezwłocznie, podsypany świeżo mielonym pieprzem, w towarzystwie mocno schłodzonego chardonnay.

Wygląd mało efektowny, ale aromat pieprzu i sera wart każdych pieniędzy 😊

spaghetti cacio e peppe (Rem)
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *